• Wpisów:223
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:04
  • Licznik odwiedzin:34 527 / 2875 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*Witajcie!*

Powracam do Was po dłuuugim czasie z nowymi pomysłami, pełna energii, której dodaje mi piękne słoneczko za oknem <3

Co do nowych pomysłów narazie nie będę nic zdradzać dowiecie się w swoim czasie
Bedzie to napewno dotyczyło zmian, jakie dzieją się ostatnio w moim życiu
Wracam więc i mam nadzieję, że ktoś za mną tęsknił

*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar Gość: ale toto był bezużyteczny i infantylny blog, wstyd, WSTYD!!!
  • awatar casass: Świetny blog :) Zaprasza do mnie :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Witacje!*

Miałam nadzieję, że pod koniec sierpnia mój blog się powróci do życia, jednak moje urodziny, które świętowałam 3 razy oraz dwutygodniowa praca pochłonęły mnie zupełnie...

Od tego tygodnia już nie pracuję i zbieram siły przed nowym rokiem akademickim

Planuję więc nadrobić zaległości na blogu

___________________________________________________________


Tak jak w tytule, w moim życiu nastąpiły pozytywne zmiany


Kilka tygodni temu *zaręczyliśmy się z moim P.*



Po prawie 4 latach związku P. zdecydował się na kolejny krok i w dniu moich urodzin oświdczył się

Zabraliśmy się więc za organizowanie naszego wielkiego Dnia i wczoraj *zarezerwowaliśmy salę*
Jak narazie na tym poprzestaliśmy, ale już niebawem wybieramy się na nauki przedmałżeńskie i w poszukiwaniu sukni ślubnej


Ok, trochę się pochwaliłam

A teraz znikam


Miłego dnia
*Małe Czarne Szaleństwo *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dziś, tak jak w temacie, recenzja żelu do twarzy


Już wielokrotnie opisywałam Wam swoją cerę, nie będę się więc dziś niepotrzebnie rozpisywać

Żelu używam "na spółkę" z mamą, która ma cerę mieszaną od ponad miesiąca Kosmetyku zostało jeszcze sporo, gdyż jest wydajny



*Od producenta*
"Hypoalergiczny preparat w postaci żelu, skutecznie oczyszcza skórę z twarzy z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum, zachowując jej naturalny poziom nawilżenia. Drobinki peelingujące delikatnie usuwają martwe komórki naskórka, wygładzają powierzchnię skóry oraz odblokowują pory. Zawarty w preparacie kompleks anti- sebum normalizuje pracę gruczołów łojowych i działa oczyszczająco. Skóra po użyciu jest czysta, gładka i pełna blasku."

*Co obiecuje producent?*
- dokładne oczyszczenie z zanieczyszceń i nadmiaru sebum
- wygładzenie powierzchni skóry
- zachowanie naturalnego poziomu nawilżenia
- pozostawienie skóry dokładnie oczyszczonej i lekko matowej

*Co to jest kompleks anti-sebum?*
"Jest to kompleks składający sie z łopianu, jałowca, goryczki żółtej, cytryny i tymianku. Zmniejsza wydzielanie sebum oraz działa ściągająco."

*Skład*


Na wstępie muszę dodać, że nie przepadam za wszelkiego rodzaju żelami do twarzy, do ciała, pod prysznic, balsamami... Używam, bo muszę, ale często dzieje sie to z niechęcią
Najgorzej jest z peelingami i maseczkami, kótre zapominam używać regularnie dlatego postanowiłam wypróbować ten żel


*MOJA OPINIA*
Żel jest naprawdę fajny Praktycznie wszystko przemawia za nim I skład, i cena, i pojemność, i działanie Duuużo by tego wymieniać
Najbardziej podoba mi sie jego działanie: oczyszcza twarz, zmniejsza pory, likwiduje zaskórniki...
Dodatkowo bardzo fajna jest konsystencja żelu, który bardzo dobrze rozprowadza się na buźce
Mi to się bardzo wszystko podoba


*Plusy*
*+* oczyszcza twarz
*+* buźka mniej się świeci (nie jest to jakaś ogromna róznica, ale ja ją dostrzegam )
*+* po aplikacji twarz rzeczywiście jest fajnie nawilżona
*+* wygładza powierzchnię twarzy (może nie jest to efekt jak przy typowym peelingu, ale stopniowo, po każdym użyciu buźka staje sie gładsza )
*+* pory stają się mniej widoczne i mniejsze
*+* twarz jest bardzo gładka
*+* chyba działa lekko łagodząco, bo wszelkie zaczerwienienia są mniej widoczne po użyciu
*+* zapach jest świeży, delikatny, lekko wyczuwalny podczas aplikacji, później już nie czuje się go wcale
*+* jest hypoalergiczny
*+* nie ściąga skóry twarzy
*+* cena (4.49 zł )
*+* pojemność 150 ml
*+* dostępność (w każdej Biedronce )

*Minusy*
jak narazie nie zauważyłam żadnych minusów


*Podsumowując*
Jak widać według mnie jest to świetny kosmetyk za śmieszną cenę Myślę, że nie będę już szukać żadnego innego żelu do twarzy

__________________________________________________________


Zaznaczam, że na moja opinia jest subiektywna i że każdy może mieć inne wrażenia po użyciu tego kosmetyku.
Dodatkowo nikt ani nic nie wpłynęło na taką, a nie inną recenzję. Opisując kosmetyk kieruję się tylko i wyłącznie własnymi odczuciami.

__________________________________________________________

*Małe Czarne Szaleństwo *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Moje dzisiejsze, wiosenne pazurki

Lakier bazowy- My Secret 144 Vanilia
Kropki- Essence, nr nie pamiętam, ale to śliczna mięta
Top coat- Essence, topper bazowy

*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar Panna Marchewka: fajne pazurki- zapraszam do mnie- konkurs związany z malowaniem paznokci.
  • awatar Roodie: ładne zestawienie kolorów:)
  • awatar Gość: fajne ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kilka dni temu pakując się w pośpiechu do mojego P. *upuściłam mój ukochany róż, który w wyniku upadku połamał mi się*

Ameryki nie odkryłam ale odszukałam wódkę i postanowiłam zaryzykować

*Do uratowania cieni / różu / bronzera potrzebne będą*
- ręcznik papierowy lub wacik kosmetyczny
- pokruszony róż / cień / bronzer
- wódka / spirytus salicylowy
- wykałaczka, łyżka lub coś innego do pokruszenia kosmetyku
- miseczka, słoiczek lub inne opakowanie konieczne do wymieszania kosmetyku z wódką (ja użyłam słoiczka po pudrze sypkim)

*Pokruszony kosmetyk przekładam do słoiczka*

*Kosmetyk najpierw kruszę wykałaczką, później łyżeczką na proszek*

*Do słoiczka wlewam wódkę i mieszam tworząc gęstą, gładką papkę*

*Papkę przekładam do opakowania, nadmair alkoholu odciskam ręcznikiem papierowym lub wacikiem do momentu aż ręcznik/ wacik bedzie suchy*

*Odstawiam kosmetyk do całkowitego wyparowania alkoholu na m.in. kilka godzin*

*I voila* Gotowe

*Małe Czarne Szaleństwo *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Jak wiecie mam niestety tłustą cerę, która rzeczywiście przyprawia mi sporo kłopotów

Aktualnie poszukuję idealnego kremu.

Do zakupu tego kremu skusiła mnie moja koleżanka, która ma, choć ma tłustą cerę, to nigdy tego po niej nie widać- buźka cały dzień jest idealnie zmatowiona...


*Kremu używam od kilku dni, dlatego dziś pierwsze wrażenia*

Na dzień dobry, gdy pierwszy raz zobaczyłam opakowanie wrażenia były pozytywne- opakowanie jest schludne, estetyczne... Plus za pojemność- zazwyczaj kremy mają 50 ml, tu jest 75 ml

Aplikacja jest dość przyjemna gdyż krem jest bardzo delikatny niestety trzeb go szybko rozprowadzać, bo szybko zasycha, co może powodować rolowanie- mi się to jeszcze nie zdarzyło, ale na wizażu takie opinie się pojawiają

*Podsumowując*

+ *cena* ja w Rossmannie kupiłam go za 9.99 zł
+ *dostępność* myślę, że spokojnie znajdziecie je we wszystkich drogeriach, co ułatwia nam zdobycie tego kosmetyku
+ *pojemność opakowania* jest tam 75 ml
+ *łatwo sie rozprowadza*
+ *szybko się wchłania*
+ *nie pozostawia na twarzy tłustego filmu*

+/- *aplikacja* jest dość przyjemna, niestety trzeba robić to szybko to krem szybko zaczyna matowić buźkę
+/- *matuje* ale nie na długo- u mnie jest to ok 5 godzin
+/- *opakowanie* ładna, estetyczna tubka, z której nie wypływa zbyt dużo kremu- niestety (i za to ten minus) nie widać ile kosmetyku jeszcze zostało
- *zapach* bardzo chemiczny: nie jestem bardzo wrażliwa na zapachy, ale ten jest dość ostry, co nawet mi przeszkadza jeśli korzystałyście z innych kosmetyków z tej serii (notabene żel myjący + peeling + maseczka 3 w 1 jest świetna- polecam ) to powiem Wam, że zapach jest identyczny


Jak widzicie narazie nie wychodzi ani na plus ani na minus... Zobaczymy jak to dalej bedzie


Miłego początku tygodnia
*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar Małe Czarne Szaleństwo: @Miss Malina: Przede wszystkim mam tłustą cerę z którą już dość długo walczę. Co jakiś czas pojawiają mi się jakieś niedoskonałości- co zazwyczaj "ukrywam" paletką korektorów z KOBO. Nie mam pękających naczynek ani zmian trądzikowych. Chciałabym żeby krem przede wszystkim zwalczył nadmiar sebum- na tym mi najbardziej zależy...
  • awatar Carmex: @Małe Czarne Szaleństwo: a czego oczekujesz i jakie masz problemy?
  • awatar Małe Czarne Szaleństwo: @Miss Malina: Ja po tym kremie nie widzę żadnych zmian- ani na gorsze ani na lepsze więc jak zarazie zastanawiam sie czy poszukać jakiegoś kremu już teraz, choć tego z Garniera mam jeszcze duuużo... To jakie BB kremy mi polecasz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 


Używałam tego kremu kilkakrotnie zużywając kilka opakowań sądzą więc, że mogę spokojnie powiedzieć Wam kilka zdań na jego temat


*W ramach wstępu*
Jak już wiecie mam tłustą cerę, co jest dla mnie szczególnie uporczywe aktualnie jestem na poziomie poszukiwania idealnego kremu do twarzy trochę to już trwa, ale mam nadzieję, że metodą prób i błędów odnajdę swój ideał

*Ten krem niestety ideałem moim nie jest i raczej nie będzie* a szkoda, bo cena i jego dostępność są ogromnym plusem

Ale od początku

PLUSY:
+ *dostępność* (Rossmann, Natura, Real, SuperPharm i wiele innych )
+ *cena* ostatnie opakowanie kupiłam w SuperPharm za 9.99 zł
+ *zapach* jak dla mnie jest od bardzo delikatny i przyjemny- podczas aplikacji jest lekko wyczuwalny, później już go nie czujemy
+ *łatwo się rozprowadza*
+ *opakowanie* porządne, choć kilka razy mi upadło to nic się z nim nie stało
+ *nie pozostawia na twarzy tłustego filmu*
+ *szybko się wchłania*
+ *pojemność* 50ml

MINUSY:
- *nie matowi na długo* o ile w ogóle matowi (w połączeniu z matującym fluidem i pudrem sypkim jest to ok. 5 godzin)
- *mam wrażenie, że nie nawilża na długo*


Wszystko, oprócz głównych zadań czyli matu i nawliżenia, wygląda bardzo fajnie, ale *jeśli kosmetyk nie spełnia najważniejszych zadań to niestety nie stanie się moim ideałem*


*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar Kolorowe życie bladej blondynki: ja mam z tej serii do cery wrażliwej i też sobie go bardzo chwalę.. ciekawe, czy jest między nimi duża różnica.. Może się na niego pokuszę.. :) Pozdrawiam, zapraszam do mnie przy okazji :)
  • awatar Małe Czarne Szaleństwo: @BabskieMazidła!: Właśnie przeglądałam opinie na wizażu i tam też są podobne do mojej. Nie jestem więc chyba jedyna :)
  • awatar BabskieMazidła!: Slyszalam o nim podobne opinie :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak wspominałam, w styczniu na groupon.pl wykupiłam sobie zabieg mikrodermabazji diamentowej, o którym wspominałam tutaj: http://maleczarneszalenstwo.pinger.pl/m/10440192/groupon-pl


*Obiecałam opisać Wam swoje wrażenia i czynię to dziś, czyli kilka dni po fakcie, bo zabieg odbył się we czwartek*


Na wstępie chcę dodać, że *specjalnie odczekałam z wpisem trochę czasu żeby móć Wam coś powiedzieć nie tylko o zabiegu ale również o efektach* o ile takowe by były




*Ale co to jest mikrodermabrazja diamentowa?? *

"Ta metoda jest w szczególności polecana osobom o delikatnej, wrażliwej i skłonnej do alergii skóry, gdyż nie powoduje żadnych podrażnień.
Zabieg opiera się na usuwaniu wierzchnich warstw naskórka wykorzystując do tego celu diamentowe głowice.
W praktyce wygląda to tak, że kosmetyczka przesuwa po skórze metalową końcówką urządzenia do wykonywania zabiegu. Końcówka ta zasysa zrogowacony naskórek.
Zabieg jest całkowicie bezbolesny, trwa około godzinę. Po jego wykonaniu skóra jest idealnie gładka i bez śladów podrażnień.
Mikrodermabrazja diamentowa jest metodą bezpyłową – nie niesie więc za sobą ryzyka pozostawienia na skórze twarzy resztek proszku. Wybierając ten rodzaj mikrodermabrazji, warto zapytać o środek wykorzystywany do ścierania naskórka. Najlepiej, jeśli będzie to diament naturalny a nie syntetyczny lub kryształki innego."
*Tekst ze strony http://www.mikrodermabrazja.info/rodzaje.php *


*Moje wrażenia*
Z początku, gdy kosmetyczka włączyła urządzenie zrobiło mi się trochę niemiło, bo choć działa ono cicho to dźwięki mega przyjemne nie są ale da sie przeżyć

*Zabieg rzeczywiście nie jest bolesny* momentami można odczuwać lekki dyskomfort, ale ja w pewnym momencie prawie zasnęłam

Kosmetyczka podczas zabiegu naciąga skórę i metalową końcówką, która wsysa lekko skórę, przesuwa po twarzy. U mnie trwało to ok 40 minut.


*Efekty*
Skóra rzeczywiście jest gładka- jakby po bardzo mocnym peelingu taki efekt utrzymuje się przez kilka dni, ale z dnia na dzień jest coraz słabszy

Zauważyłam też, że moja cera, która jest tłusta, o wiele wolniej się przetłuszcza w ciągu dnia- mam wrażenie, że to przedłużyło się do ok 8-9 godzin, co jest dla mnie genialnym wynikiem


*Czy skorzytam ponownie?*
Być może, o ile znajdę równie ciekawą ofertę na grouponie lub gruperze W przeciwnym razie raczej nie skorzystam, bo cena 1 zabiegu jest trochę odstraszająca (w Białymstoku średnio jest to ok 150 zł, a jest też jeszcze drozej )


A Wy korzystałyście z mikrodermabrazji? Jakie macie wrażenia?

*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar Gość: @Małe Czarne Szaleństwo: ty i jak utrzymuje się jeszcze ten efekt mikrodermabrazji czy ci już niec po tym na ryju nie widać? Aleś sie dała naciągnąć co nie?
  • awatar Małe Czarne Szaleństwo: @gość: Takie ceny widziałam w dobrych salonach kosmetycznych w Białymstoku. Nie rozumiem czemu mówisz, że takie oferty z groupona czy grupera są ryzykowne? Jeśli taką promocję oferuje ceniony salon to nie widzę tu ryzyka.
  • awatar Gość: nie zgadzam się z Tobą oby w Białymstoku tyle to kosztowało,a oferta grupon/gruper i wszystkie inne czasem może być ryzykowna co do efektów i w ogóle samego zabiegu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witajcie!

Ostatnio jestem tak zajęta praktykami, że po powrocie do domu marzę tylko o tym, żeby zjeść coś, wykąpać się i iść spać.
Dziś mogłam wcześniej wyjść więc mam dla Was mały wpis

*Moje weekendowe ostatkowe pazurki *


Lakier H&M

Wybaczcie niedociągnięcia- spieszyłam się i zdjecia były zrobione przed poprawkami


No i *mój ostatkowy hit* który usłyszałam w radiu podczas jazdy samochodem do mojego P.
Najbardziej spodobało mi się słowo *tacata* które później nuciłam cały wieczór, doprowadzając tym do szaleństwa mojego P. i znajomych

A Wam jak minęły ostatki?

*Małe Czarne Szaleństwo *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Moje drogie
Dziś kupiłam sobie zabieg *mikrodermabrazji diamentowej* na groupon.pl

Dla odwagi (bo nigdy na tym nie bylam) kupiłam 2 zabiegi- jeden dla mamy, drugi dla siebie

Oferta jest jak dla mnie bardzo atrakcyjna, bo pierwotna cena to *150zł* a ja kupiłam zabieg za *49zł czyli z obniżką o 67%*


Jeśli jest *tu ktoś z Białegostoku lub okolic to polecam zajrzeć na www.groupon.pl* bo oferta jest naprawdę atrakcyjna, a *do końca zakupu zostało trochę ponad 2 godziny*


Powiem Wam, że *jestem niesamowicie ciekawa mikrodermabrazji* bo nigdy się w to nie bawiłam a ten, kto miał z tym styczność był niesamowicie zadowolony
Obiecuję, że po zabiegu opiszę Wam moje wrażenia


*A Wy? Próbowałyście? Jakie miałyście wrażenia?*



Dobrej nocki Robaczki i kolorowych snów

*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar Małe Czarne Szaleństwo: @LittleOne: Może... Bo wśróde moich znajomych jest kilu, którzy mieli ten zabieg i byli baaardzo zadowoleni :) Po zabiegu, jak pisałam, opisze swoje wrażenia :)
  • awatar LittleOne: A ja miałam i nie zauważyłam absolutnie ŻADNEJ różnicy :| Może trafiłam na nieumiejętną kobietę?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś byłam w Naturze kupić takie rzeczy jak szampon i peeling Oczywiście nie obyło się bez kolorówki

*Dzisiejsze zakupy *

-*szampon Radical wzmacniający do włosów zniszczonych i wypadających* cena 9,99zł w Naturze, w Rossmannie 8.99zł (recenzja: http://maleczarneszalenstwo.pinger.pl/m/9437964/radical-szampon-do-wlosow-zniszczonych-i-wypadajacych-recenzja)

- *peeling gruboziarnisty Perfecta Oczyszczanie do cery tłustej i mieszanej* cena 13.99 zł

- *fluid Lirene City Matt matujący* cena 26.99 zł (recenzja:http://maleczarneszalenstwo.pinger.pl/m/4519266/lirene-city-matt

- *róż Essence Silky Touch Blush, kolor adorable* cena 10.99 zł

- *maseczka Dermika Let's Dance Salsa* na przecenie 2.99 zł

- *płyn Colgate Plax* prezent od Natury + kupon na płyn w pełnowymiarowym opakowaniu do kupienia w Naturze w cenie 20% niższej od ceny standardowej

*POZOSTAŁE STYCZNIOWE NOWOŚCI*

- *lakier Catrice kolor 490 Iron Mermaiden* cena 10.99 zł
1 warstwa:
2 warstwy:

- *baza KOBO pod makijaż* cena bodajże 19.99 zł

- *fluid Dermika True Magiq kryjąco- matujący* prezent

- *tusz Avon Super Shock Max* prezent

- *tusz Avon Color Trend* prezent

- kultowy już *transparentny puder sypki matujący My Secret* cena 10.99 zł

- *kredka czarno- biała Avon* prezent

- *lakier do paznokci fioletowy i złoty H&M* cena 5 zł


O to by było na tyle

Miłego wieczorku

*Małe Czarne Szaleństwo *
 

 
Dziś, tak jak w tytule *recenzja szamponu Radical do włosów zniszczonych i wypadających*, ale najpierw *przepraszam, za brak wpisów na blogu* ale przedświąteczne przygotowania wciągnęły mnie bez reszty

Ale wracając do tematu

Już od dawna miałam problem z wypadającymi włosami. *Moje włosy wypadały mi garściami* a ja tylko próbowałam kolejnych szamponów żeby w końcu nie zostać bez włosów na głowie
Aż któregoś dnia będąc w Naturze mój wzrok padł na ten szampon...

Nie była to miłość od pierwszego użycia... Nie od razu się też zaprzyjaźniliśmy, ale... *MOJE WŁOSY PRZESTAŁY WYPADAĆ*

Powiem Wam teraz co sądzę o tym szamponie

+ włosy przestały wypadać
+ naturalny skład
+ w składzie jest skrzyp polny
+ ładny zapach
+ cena (do 10 zł.)
+ dostępność (Rossmann, Natura)
+ wydajny
+ 300ml szamponu w butelce
+ porządnie oczyszcza włosy (dobrze oczyszczone włosy gdy są mokre aż skrzypią w dotyku i tak jest w przypadku tego szamponu)

+/- kiepsko się pieni, ale to (z tego co słyszałam) normalne podczas użytkowania naturalnych szamponów

- rzadka konsystencja- trzeba uważać podczas aplikowania, bo może się przelać

Ogólnie *wychodzi bardzo na plus*
Ja bardzo lubię ten szampon bo dzięki niemu moje włosy już mi nie wypadają

*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar MartynaKa ;): chciałam go kupić ale jakoś zrezygnowałam ale może po twojej recenzji się skuszę ;)zapraszam do mnie może coś cię zainteresuje ;)
  • awatar Małe Czarne Szaleństwo: @Pozytywna_wibracja: Mi pomógł a wyniki widziałam już po pierwszej butelce więc za taką cenę warto spróbować :)
  • awatar angolka: może kupie, jeśli warto. Te bym wolała żeby mi tak wlsoy nie wypadały
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kochane moje dziś na blogu coś zupełnie nietypowego, co się jeszcze nie zdarzyło. Otóż chciałabym Wam powiedzieć *kilka słów o genialnej książce Cassie Harte pt. "Pokochaj mnie, mamo"*


"Od kiedy sięgam pamięcią, nieustanie czułam sie samotna. Od zawsze wiedziałam, że jestem jakaś inna i że to przeze mnie dochodzi do konfliktów w mojej rodzinie. Zdawałam sobie z tego sprawę, bo każdego dnia mi o tym przypominano."

*Powiedziałam już, że książka jest genialna i słowa nie cofnę Ale jest też trudna, ciężka i niesamowicie smutna *

Cassie, autorka i główna bohaterka, opowiada o swoim życiu, o nienawiści jej matki do niej, o "kochającym" wujku, o traumie trwającej kilkanaście lat i o tym jak to wszystko wpłynęło na jej późniejsze życie.

*Cassie- niekochana i niechciana dziewczynka, której miało nie być na tym świecie.*
A gdy już się pojawiła słyszała tylko: "nie kocham cię", "zniszczyłaś mi życie" lub "wszystko robisz źle".
Każdego dnia starała się zdobyć miłość, którą powinna być obdarzona bezwarunkowo.
Dom, który powinien być ostoją spokoju i miłości jest miejscem, w którym mała dziewczynka nie czuje się bezpiecznie nie tylko dzięki matce.
W tym wszystkim pojawia się promyk słońca- wujek Bill, który kocha i rozpieszcza. Jednak pewnego dnia okazuje się, że i ta miłość jest zła. Ale gdyby komuś by to powiedziała to przecież nikt jej nie uwierzy...

Dziś Cassie jest dorosłą kobietą po przejściach, która w "Pokochaj mnie, mamo" opowiada o swoim życiu...

*"Pokochaj mnie, mamo" to poruszająca historia małej dziewczynki, która pragnie czegoś, co każdy z nas ma i niekoniecznie docenia... Dziewczynki, która pragnie matczynej, bezwarunkowej miłości... Ta książka to wołanie o miłość i akceptację.*


Wciąga od pierwszej strony...
Jeśli chcesz doznać ogromu emocji, chcesz docenić swoje życie i to co masz sięgnij po tą lekturę.
Zapewniam, że warto...

*Małe Czarne Szaleństwo *
 

 
Dziś wpis, jakich mało na moim blogu.
Jakiś czas temu pojawiło się kilka moich spostrzeżeń dotyczących filmu "Kac Vegas 2" a dzis chciałabym powiedzieć *jakie emocje wywołał na mnie film*

*"Listy do M." Komedia baaardzo romantyczna.* Tak ten film reklamują.
Ktoś mógłby powiedzieć:
"Ok, komedia romantyczna, polska, z dobrymi polskimi aktorami ale ja za tego typu kinem nie przepadam więc napewno go nie obejrzę."

*Może dlatego, że zwiastuny naprawdę zachęcają*

*A może dlatego, że wspomniana obsada jest naprawdę fantastyczna*

- Tomasz Karolak
- Agnieszka Wagner
- Agnieszka Dygant
- Paweł Małaszyński
- Katarzyna Zielińska
- Piotr Adamczyk
- Roma Gąsiorowska- Żurawska
- Maciej Stuhr
- Wojciech Malajkat
- Julka Wróblewska
- Katarzyna Bujakiewicz
- Beata Tyszkiewicz

*A może dlatego, że akcja filmu odbywa sie w Wigilę czyli w ten najpiękniejszy czas w roku?*

*A może dlatego, że oglądając ten film poczujemy, że (cytując piosenkę z reklamy Coca Coli )*
"Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta..."

*A może sukcesem tego filmu są dowcipne dialogi, fakt, że historie wszystkich bohaterów przeplatają sie ze sobą, a może to, że jak każdy z nas bohaterowie po prostu szukają i potrzebują miłości...*

__________________________________________________________

*Oto, co o filmie mówią grający tam aktorzy *
__________________________________________________________

*Mi film NIESAMOWICIE się podobał i planuję znów iść do kina, ale tym razem z Mamą *
Dla mnie to *PRAWDZIWA PEREŁKA* pośród polskich filmów komercyjnych ostatnich lat


A Wy? Oglądaliście ten film? Co o nim sądzicie?

*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar titusiia: też byłam i też bardzo mi się podobał :) mój M. chce iść jeszcze raz :)
  • awatar Maziuniaa: ide ide wszyscy piszą ale ja czekam az bedzie blizej Świąt hehe moze za tydzien zeby gonie zdjęli :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś kolejny post, który obiecałam kilka dni temu.
Kilka dni temu pokazałam Wam, co kupiłam i obiecałam, że niedługo na blogu znajdą się moje pierwsze wrażenia i zgodnie z tą zapowiedzią 2 dni temu pojawił się post o Catrice Infinite Matt a *dziś możecie przeczytać kilka zdań o bronzerze z Essence*


Nie będę się za bardzo rozpisywać, chcę po prostu przekazać Wam kilka moich pierwszych spostrzeżeń:
+ *śliczny kolor* kawy z mlekiem (mam kolor 002 love to be matt)
+ *łatwo się rozprowadza*
+ *nie tworzy brzydkich plam*
+ *na twarzy utrzymuje się praktycznie cały dzień*
+ *dobry dla początkujących*
+ *trudno z nim przesadzić*
+ *matt* (wiele bronzerów niestety ma drobinki, co u mnie dyskwalifikuje- bronzera używam tylko do konturowania)
+ *swobodnie można stopniować nim intensywność koloru*
+ *porządne opakowanie*
+ *pojemność* (10 g)
+ *cena* (12.99 zł)
+ *dostępność* (do kupienia w każdej Naturze)

- jak narazie nie zauważyłam

Krótko, zwięźle i na temat
Mam nadzieję, że pomogłam osobom, które szukają nowego/ pierwszego bronzera

*A Wy jakiego bronzera używacie? Jakie warunki wg Was musi spełniać dobry bronzer?*

*Małe Czarne Szaleństwo *
 

 
Tak, jak kilka dni temu obiecałam dziś pierwsze wrażenia dotyczące fluidu Infinite Matt firmy Catrice

Słowem wstępu chcę zaznaczyć, że niestety mam tłustą cerę, która jest dość problematyczna w pielęgnacji Walczę więc z nią wszelkimi sposobami, m.in. wypróbowując nowe fluidy i pudry matujące.


Już od dawna czaiłam sie na ten fluid po pozytywnych opiniach blogerek, w tym naszej Zakupoholiczki- Elizki (www.najlepszekosmetyki.pinger.pl)

Nie chcąc przedłużać przejdę już do meritum sprawy:
+ *opakowanie* porządne, szklane, w którym widać ile kosmetyku nam jeszcze zostało
+ *pompka*
+ *cena*
+ *kolor* ja mam najciemniejszy 050 a mam jasną cerę, podejrzewam więc, że osoby z jasną cerą bez problemu dobiorą sobie kolorek
+ *ładnie się stapia z cerą*
+ *nie tworzy efektu maski*
+ *nie ciemnieje*
+ *nie waży się* (pracuję w pomieszczeniu klimatyzowanym więc gdyby się ważył zauważyłabym to )
+ *dobrze kryje* są osoby, które mówią, że jego krycie jest fatalne, ja natomiast lubię krycie dość mocne i akurat pod tym względem bardzo mi pasuje
+ *nie ściera się*
+ *utrzymuje się wiele godzin*, nie wiem czy będzie to te 18 godzin, które obiecuje producent, ale napewno jest to dość długo

+/- *dostęność* szafy Catice nie są w każdej Naturze, a szkoda

Jeśli chodzi o mat, czyli główne zadanie kosmetyku to tu jest dość ciekawa sprawa:
Fluid ma w swoim składzie *coś co rozświetla buźkę* i *nie tworzy takiego "tępego" efektu* jak w przypadku innych kosmetyków matujących. W połączeniu z matującym pudrem sypkim *mat utrzymuje się ok 4-5 godzin*, po tym czasie zbieram sebum bibułką matującą lub (w przypadku jej braku) chusteczką higieniczną, aplikuję odrobinę pudru matującego w kamieniu i znów jestem spokojna na jakieś 3-4 godziny.

*Czy polecam?*
Nie wiem, są to moje pierwsze dni z tym fluidem- narazie będę testować wiecej powiem, gdy będę zbliżała się do końca tego kosmetyku.

Mam nadzieję, że coś pomogłam

Miłego wieczoru

*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar titusiia: Kurcze ile kobiet tyle zdań :) u mnie jest zupełnie na odwrót :) ciemnieje, ściera się, robi maskę już nie wspomnę, że matu nie ma :)
  • awatar Małe Czarne Szaleństwo: @loks me ♥: Hehe czy śledzę to nie wiem, ale szukam ideału ;) A co do Photo Finish to czytałam o nim kilka dobrych recenzji więc może niedługo i on dojdzie to mojej kolekcji ;) @kizia04: 25.99 zł
  • awatar (nie)dostępna ♥: ten podkład jest super ...akurat kupiłam ostatnio z tej marki tylko w bardziej okrągłej buteleczce.. photo finish jestem zadowolona widze że śledzisz trendy ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Na wstępie chcę zaznaczyć, że ja ten kosmetyk kupiłam 2 dni temu i już chcę sie z Wami podzielić piewrwszymi spostrzeżeniami

Ale najpierw *kilka słów wyjaśniających czemu kupiłam ten kosmetyk*

Od zawsze mam bardzo ciemne włosy wpadające w czarny kolor, jasną cerę i ciemne rzęsy, zaś moje brwi aż tak ciemne nie są i zawsze gdy wykańczałam makijaż miałam wrażenie, że czegoś mi brakuje.

Pewnego dnia pomyślałam, że może sięgnę po kredkę i zaznaczę sobie odrobinę mocniej brwi- moja pierwsza reakcja: *"kurcze, zdecydowanie za mocno"*, ale następnego dnia, gdy skończyłam makijaż znów pomyślałam, że czegoś mi brakuje i ponownie sięgnęłam po kredkę. *I tak to się zaczęło...*

Niedługo potem przypomniałam sobie o filmiku na youtube.com naszej Elizki (http://www.najlepszekosmetyki.pinger.pl, link do filmu: http://www.youtube.com/user/MissViveros86#p/u/12/YH7iuWoa3Ng), obejrzałam i powiedziałam sobie *"tak, koniecznie muszę to wypróbować!"* i tak ten *zestaw trafił do mojej kosmetyczki*


A teraz moje *pierwsze wrażenia*
+ *kolory* (w opakowaniu wyglądają na jasne ale cienie są bardzo napigmentowane i dzięki nim kolor moich brwi jest idealnie dobrany do koloru moich włosów)
+ *aplikator* ścięty wąski pędzelek daje efekt naturalnych brwi i spiralka, która ślicznie brwi rozczesuje
+ *pęseta* (w sam raz na wyjazd)
+ *lusterko* kobiecie chyba zawsze sie przyda
+ *bardzo porządne opakowanie*
+ *cena* (15.99 zł)
+ *już teraz widzę, że ten zestaw starczy mi na baaardzo długo*

+/- *dostępność* wiem, że Catrice nadal nie jest w każdej Naturze i to jest niestety błąd

- *jak narazie nie zauważyłam*

Troszkę sie rozpisałam, ale choć to tylko pierwsze wrażenia to chciałam żeby ten post był jak najbardziej rzetelny

Miłego dnia

*Małe Czarne Szaleństwo *
 

 
Wczoraj pisałam Wam, że kilka ndi temu kupiłam kilka nowych kosmetyków. W zasadzie te kilka ogranicza się do 2 nowości w mojej kosmetyczce:
- *bronzer z Essence* kolor 02 matujący (cena 12.99 zł)
- *fluid Catrice Infinite Matt Make- Up* kolor 050 (cena 25.99zł)

To narazie tyle- chyba ostatnio nieświadomie przeprowadzam projekt denko

Pierwsze wrażenia już niedługo

*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar Małe Czarne Szaleństwo: @titusiia: Mi nie ciemnieje i nie zmienia koloru- to mogę powiedzieć po kilku dniach użytkowania.
  • awatar titusiia: Mam ten podkład, beznadzieja, po 10 minutach ciemnieje i robi się pomarańczowy, do tego wcale nie matuje :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zrobione tak na spontanie, jeszcze schną, a ja zaraz zaczynam się malować, ubierać i lecę do pracy


Lakiery uzyte:
- biały Lovely Party Nail kolor nr. 1
- brokatowy Essence utwardzacz do paznokci
- top coat Essence

I to tyle
Mam nadzieję, że Wam się podoba moja dzisiejsza "twórczość" (o ile można to tak nazwać )

A Wy? Jak malujecie pazurki na co dzień i od święta?

Pozdrawiam

*Małe Czarne Szaleństwo *
 

 
*Dziewczynki i chłopczyki!*

Już od jutra w Białymstoku *rusza nowy outlet* w galerii Zielone Wzgórza
Ja sama jutro zaczynam tam pracę

Zapraszam Was na fanpage'a sklepu...
http://www.facebook.com/pages/MALMARK-Outlet/111851995590288?ref=ts

... i na zakupy

A już *jutro 10% zniżki* w ramach prezentu od sklepu

*Małe Czarne Szaleństwo *
 

 
Dziś *pierwszy dzień roku akademickiego*
Ale ja zostaję w domku bo mam godziny dziekańskie a na nudną inaugurację nie chcę jechać żeby zasnąć na niewygodnym krześle

Dzisiaj będę więc się i mieszkanie ograniać żeby jako tako wejść z powrotem w życie akademickie w sposób całkiem uporządkowany

*Plan już jest*, przedmioty nie są ciężkie bo mam np. medioznawstwo czy emisję głosu mówioną plus oczywiście seminarium licencjackie Ale trochę tego jest więc już dziś postanowiłyśmy na *"grupowej naradzie na fb"* wybłagać wykładowców żeby jak najwięcej przedmiotów było realizowanych przez internet, a co za tym idzie żebyśmy rzadziej musiały jechać na wydział

Ale już Was nie zanudzam

Dziś chciałabym Wam powiedzieć kilka słów o fluidzie z firmy *Soraya, Anti Agening Make Up Sceniczny*, który jeszcze niedawno reklamowała pani Górniak
Ja jakiś czas temu dostałam próbkę tego podkładu w Naturze, gdzie byłam na dermokonsultacjach. Pani pracująca tam powiedziała, że będzie dla mojej tłustej cery dobry, dodatkowo słyszałam o nim kilka pochelbnych opinii więc zadowolona wyszłam z drogerii z tą próbką w łapce

*Obietnice producenta*
"Make-up Anti-Ageing pozwala osiągnąć długotrwały efekt nieskazitelnej i gładkiej cery. Formuła nowej generacji z ekstraktem z fioletowego ryżu skutecznie opóźnia powstawanie zmarszczek. Doskonale kryje i matuje. Idealnie dopasowuje się do karnacji."

Średnio taka próbka wystarcza mi na 2-3 użycia, tak też było i tym razem (dziś użyłam go 2 raz, spokojnie wystarczy mi też na jutro )
Wyciskając zawartośc z opakowania zobaczyłam *kosmetyk o fajnej konsystencji* (nie za gęsta, nie za rzadka, a taka w sam raz ), rozprowadziłam więc ją pędzlem Hakuro H54 i w lustrze ujrzałam siebie *maksymalnie świecąca jak jakaś bombka choinkowa*. Trochę się wystraszyłam, ale pomyślałam sobie, że może jednak nie będzie tak źle po przyprószeniu tego matującym pudrem sypkim
*Niestety okazało się fatalnie...*
Po upływie godziny zaczynałam się błyszczeć jak ta nieszczęsna bombka, co zupełnie zdeklasowało ten kosmetyk u mnie...

*Podsumowując*
+ kolor idelanie dopasowany do mojego koloru skóry
+ ładnie stapia się ze skórą
+ nie tworzy smug
+ wygląda naturalnie nie tworząc maski
+ fajna konsystencja ułatwia rozprowadzanie

+/- zapach: może komuś przeszkadzać, dla mnie jest on lekko różany ale tylko w opakowaniu, podczas rozporwadzania ja go nie czułam (ale może to dlatego, że nadal mam katar po mojej dwutygodniowej chorobie)

- krycie (ja nie nazwałabym go nawet średnim)
- nie matuje

Czy opóźnia powstawanie zmarszczek? Nie wiem, nie powiem po zużyciu zaledwie próbki.

*Koniec końców jeśli jest to kosmetyk "sceniczny" to mi kaktus kiełkuje. Każdy wie, że taki kosmetyk ma matowić i mocno kryć, a tego ten kosmetyk nie robi*

Osobiście, dzięki tej próbce, wiem, że *tego podkładu nigdy nie kupię* bo u mnie po prostu się nie sprawdził.
*Nie kupię i nie polecam osobom z cerą tłustą lub mieszaną*, może się on nadawać dla cery normalnej jeśli nie mamy na twarzy niedoskonałości.

Troszkę się rozpisałam, wybaczcie, ale chciałam żeby było to jak najbardziej obiektywne i szczere

Miłego dzionka

*Małe Czarne Szaleństwo *
 

 
Wczoraj mój Ukochany odkrył, że piszę bloga
Jakoś wcześniej nie było okazji i w ogóle więc mój P. wie o tym od wczoraj ;D Zapowiedział więc, że będzie regularnie czytał mojego bloga więc Kochanie jeśli to czytasz to mam dla Ciebie małą radę

Więc Kochanie ja będę płakać a Ty mnie całować ;P

To taka mała prywata, wybaczcie Dziewczynki

*Małe Czarne Szaleństwo *
 

 
Witajcie moje Drogie

Dziś byłam u fryzjera, ale nie pokażę Wam efektów, bo ja tylko wpadłam i wypadłam zostawiając tam mojego psa, pudla
Był już tak zarośniety, że w zasadzie toczył się a nie szedł a dziś j*est już piękny, szczupły i elegencki*

Tak mniej więcej wygląda mój pies, gdy *jest zarośnięty*
W ostatnich dniach czupryna zasłaniała mu oczy więc dla żartów z mamą związywałyśmy mu grzywkę

A tak wygląda zawsze *po strzyżeniu* (fotka zrobiona po wakwcyjnej wizycie u fryzjera, teraz pies odpoczywa śpiąc na fotelu obok )

W ten oto sposób *przedstawiam Wam mojego ukochanego Gacosława, dla przyjaciół Gacka*

Pozdrawiam

*Małe Czarne Szaleństwo *
 

 
*Moje kochane!!!*
Przez ostatnie półtoraj tyodnia raczej nie pojawiałam się na blogu Było to spowodowane moją chorobą...
Miałam 3 "nawroty" choroby... Aktulanie jestem mega osłabiona więc odpoczywam, nie chcę znów się rozchorować kilka dni przed rozpoczęciem roku akademickiego.

Dobra, nie nudzę

1, 2, 3 ktoś tu za mną tęsknił? Lasu rąk nie widzę
_________________________________________________________________

Dziś *kilka inspiracji makijażowych* na zbliżajacy się ostatni wakacyjny weekend

Enjoy

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12

Miłego dnia

*Małe Czarne Szaleństwo *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dziś troszkę bardziej elegancko, ale mimo to wygodnie (jak dla mnie )


T-shirt- Takko
Marynarka- Pimkie
Spodnie, okulary- Tally Wejil
Buty- CCC
Torebka- Avon

Jak Wam sie podoba?

*Małe Czarne Szaleństwo *
 

 
*I powoli wracają moje outfity *

Miał być wczoraj, ale ukradli mi internet


Bluzka- Numph
Sweterek- Takko
Legginsy- Tally Wejil
Buty- CCC
Torba- H&M

Jak Wam się podoba? ;>

Miłego popołudnia

*Małe Czarne Szaleństwo *
 

 


Tak, jak wczoraj obiecałam: *moje pierwsze wrażenia po użyciu palety korektorów z firmy Kobo Professional*.


Ale najpierw to, *co obiecuje producent*
Magiczny zestaw korektorów niezbędny do przywrócenia naturalnego kolorytu skóry. Niezastąpiony w makijażu scenicznym i fotograficznym. Rozświetla, pokrywa niedoskonałości skóry. W czterech najważniejszych kolorach - do mieszania lub stosowania pojedynczo.
12 g / 19,99 zł


*A teraz moje pierwsze wrażenia*
Nakładam go palcem, co jest ułatwione przez ciepło ciała
Zawsze używałam beznadziejnych beżowych korektorów, więc trochę bałam się tej palety i nie wiedziałam jak się za nią zabrać

*Kolor zielony* świetnie maskuje wypryski i inne niedoskonałości, które niestety się u mnie zdarzają z powodu mojej tłustej cery
*Kolor różowy* jest doskonały do tuszowania pękniętych naczynek
*Kolor biały* maskuje cienie pod oczami i pięknie rozświetla oko
*Kolor fioletowy* wg pani w Naturze jest dobry dla zszarzałej cery (np. u palaczek) ale ja jak narazie nie znalazłam dla niego odpowiedniego zastosowania bo nie palę i nie mam poszarzałej cery

Kolory są dość intensywne (na zdjęciu niżej intensywność jest przekłamana) więc z początku, gdy zobaczyłam na swojej twarzy różowo- biało- zielono- fioletową "mapę" przestraszyłam się i pomyślałam "Cholerka, jak ja to zakryję fluidem?"
*Okazało się, że fluid matujący z Kobo i pędzel H54 z Hakuro świetnie sobie z tą "mapą" radzą *
*W skrócie*
+ dostępność
+ 4 kolory
+ cena
+ tuszuje niedoskonałości
+ w składzie ma wosk pszczely
+ rozświetla pięknie oczy
+ pęknięte naczynka stają się niewidoczne
+ porządne opakowanie
+ łatwe rozprowadzenie dzięki woskom pszczelim
+ maksuje cienie pod oczami

- jak narazie nie zauważyłam


*W końcu moje Drogie, dzięki tej paletce mam piękną buźkę*, na której wypryski są zatuszowane, oczy rozświetlone i pękające (czasem) naczynka niewidoczne

Ogólnie jak narazie *jestem bardzo na TAK* i mam wrażenie, że bardzo zaprzyjaźnimy się z tym korektorem


Rozpisałam się, ale może komuś pomogłam tym postem

Miłego popołudnia

*Małe Czarne Szaleństwo *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tak jak wczoraj obiecałam- dziś post z moimi zdobyczami (dziś kosmetycznymi )

Jest tego sporo wiec bez żadnych wstępów zapraszam do dalszej częście wpisu

*WSZYSTKO RAZEM *

Pielęgnacja włosów:
- moja ukochana maska do włosów (niedługo jej recenzja , sklepy fryzjerskie, ok 40 zł)
- szampon Radical do włosów zniszczonych i wypadających (nigdy go nie używałam więc jestem go bardzo ciekawa, Natura, 10-15 zł)

Pielęgnacja twarzy:
- krem Nivea (SuperPharm, 9,99 zł)

Pielęgnacja paznokci:
- top coat Essence (Natura, 7.99 zł)
- lakier pękający Essence (w końcu go dorwałam , Natura, 7,99 zł)
- lakier z limitowanki Ballerina Bacstage Essence (Natura, 7.99 zł)
- lakier różany Wibo (jeden z prezentów urodzinowych, pachnie różami nawet 24h)

Pędzle Hakuro
- H55 do pudru sypkiego, kosmetyków minerlanych (40 zł)
- H54 do kosmetyków płynnych takich jak fluidy(36 zł)
- H24 do brązerów i różów (26 zł)
- H13 do rozświetlacza (26 zł, cen nie jestem pewna, są podane w przybliżeniu)

Pędzle można kupić na stronie www.makeupbox.pl

Kolorówka:
- cień w płynie z Avon'u (kolejny z prezentów urodzinowych), oto swatche:
+ przed roztarciem
+ po roztarciu

- tusz do rzęs z Avon'u (kolejny prezent )

- mój ukochany tusz Multi Action Essence (Natura, 9.99 zł)

- szminki, które wygrałam w rozdaniu u Iris25 http://alltheprettyfaces.pinger.pl/
Swatche:
+ z lampą:
+ bez lampy:

- róż i rozświtlacz Essence (Natura, 10,99 zł, 12,99 zł), poniżej swatche:

- paleta korektorów KOBO (Natura, 19,99 zł), poniżej swatche:

No trochę się rozpisałam
Któraś z Was dotarła do końca?
Jeśli potrzebujecie jakiejś porady to piszcie, może będę mogła pomóc

Miłego dnia

*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar mujer_de_moda: ja mam też z tej serii krem Nivea tylko rózowy i bardzo Go lubię
  • awatar Małe Czarne Szaleństwo: @Beata923: Nie wiem co odwrotnie podpisałam Wejdź na stronę www.makeupbox.pl i zobacz jak te pędzle są podpisane. H13 jest głównie do rozświetlaczy i tak go używam, a H24 jest do kosmetyków konturujących, ja go używam do różu i brązera.
  • awatar Beata923: co do pedzli... do różu i rozświetlacza odwrotnie podpisałaś :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Nie chwaląc się mam dziś urodziny- dlatego wczorajszy dzień spędziłam w kuchni na gotowaniu i pieczeniu, bo wczoraj i dziś mam gości

Zapragnęłam zrobić muffinki
Mam przepis, dzięki któremu udadzą się one dla każdego laika


*SKŁADNIKI*
- 250 g mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jaja
- 250 g jogurtu lub maślanki (jogurt może być owocowy, ale ja użyłam naturalnego)
- 100 g cukru
- 75 ml oleju
Ewentualnie można dodać świeże lub mrożone owoce, wiórki kokosowe, owoce z puszki, orzechy lub tak jak ja startą czekoladę

*WYKONANIE*
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, papilotki wsadzamy w zagłębienia foremek, jeśli nie macie papilotek to możecie blaszki wysmarować magraryną (jeśli macie silikonowe, jak ja, to nie musicie ich smarować margaryną).

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą na jednolitą masę, ewentualnie przygotowa owoce, orzechy lub czekoladę.

Masę przelać do foremek (trochę to może zając czasu bo ciasto jest gęste).

Piec 20-25 minut

Smacznego

*EDIT*
Muffinki możecie zrobić też na słono trochę modyfikując przepis:
- zamiast cukru dodajecie 2 łyżeczki soli
- dodajecie zioła (suszone lub świeże), 200 g szynki, 200 g startego sera, podsmażone warzywa.

Warto wypróbować przepis

Miłego dnia

*Małe Czarne Szaleństwo *
  • awatar Andzia86: bardzo smacznie i ... Inspirująco :)
  • awatar LOOKBOOKY: mniaam muufiny <3 pyysznie :) iii zapraszam do ogladania moich zestawow, tatuazy, makijaży i innych bzdeciorów i jakbys mnie chodz torche polubila to do obserwowanych ciaao
  • awatar SweetEwelina: mmm wygladaja smacznie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kilka dni temu doszły do mnie pędzle z Hakuro

Piszę dopiero o tym, ponieważ koniecznie musiałam skorzystać z ostatniego weekendu wakacji uczniów i nie było mnie przez kilka dni w domu

Wracając do pędzli...
Jak narazie użyłam ich tylko 3 razy, ale już się w nich zakochałam
Są mięciutkie, porządnie wykonane, a co do samego wykonania nimi makijażu... To sama przyjemność! Zawsze lubiłam się malować, ale teraz mam wrażenie, że mogłabym się nimi malować kilka razy dziennie

Pozostając w temacie makijażu kilka inspiracji dla Was

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15

Lecę do Natury

Miłego dnia

*Małe Czarne Szaleństwo *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kilka dni temu zamówiłam sobie 4 pędzle z Hakuro (www.makeupbox.pl). Jestem ich niesamowicie ciekawa, bo Wy wszystkie, które ich używałyście wystawiłyście im naprawdę dobrą ocenę

Zamówiłam 4, wg mnie, podstawowe pędzle:
- *H24 do brązera i różu*

- *H55 do pudrów sypkich i prasowanych*
Będę go używać do mojegp pudru sypkiego z KOBO

- *H54 do podkładów o płynnej konsystencji, kosmetyków mineralnych, brązerów, różów*
Tego zaś będę używać do moich fluidów z Lirene i KOBO

- *H13 do rozświetlaczy*

Miłego wieczoru

*Małe Czarne Szaleństwo *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›